Menu
dr hab. Mariusz Ruszel

Mariusz Ruszel – Nie przespać wyścigu o konkurencyjność na rynku energetyki

Musimy budować rynek wodorowy z pełną świadomością swoich przewag konkurencyjnych. Wszystkie te elementy, przemyślane i uporządkowane, powinny znaleźć swoje miejsce w polskiej strategii wodorowej. Może w tworzeniu regulacji wodorowych warto uwzględnić nowy model obrotu gazem? Nie możemy sobie pozwolić na zaniedbania, odstępstwa od panujących trendów i luki prawne, bo przegramy ten wyścig − mówi dr hab. Mariusz Ruszel, prof. Politechniki Rzeszowskiej oraz prezes Instytutu Polityki Energetycznej im. I. Łukasiewicza, w rozmowie, do której pretekstem jest konferencja „Bezpieczeństwo energetyczne”.

Konferencja „Bezpieczeństwo energetyczne” zbliża się wielkimi krokami. Jakie tematy zajmują kluczowe miejsce w jej programie?

Mariusz Ruszel − To już 6. edycja konferencji naukowej „Bezpieczeństwo energetyczne – filary i perspektywa rozwoju”. W dniach 13−14 września na Politechnice Rzeszowskiej chcemy się szczegółowo przyjrzeć transformacji energetycznej, analizując jej różne aspekty. Rozpatrzymy to zagadnienie z perspektywy polskiej, ale także międzynarodowej, stąd obecność przedstawicieli NATO i reprezentantów Stanów Zjednoczonych.

Głównym tematem podjętym w zakresie omówienia transformacji energetycznej będzie energetyka jądrowa. Przyjrzymy się również energetyce wodorowej z perspektywy dopracowywanej w Polsce polityki wodorowej oraz w kontekście rosnącej roli wodoru jako paliwa i globalnego wyścigu największych mocarstw, które właśnie w wodorze upatrują źródeł budowania przewag konkurencyjnych. Rozważaniom poddamy miejsca w których Polska mogłaby, w ramach tego globalnego łańcucha wartości wodorowych, znajdować swoje nisze.  Rozpatrzymy kwestię budowy gospodarki wodorowej na krajowym rynku, tak, aby w ramach międzynarodowych trendów oraz dostępnych instrumentów wykorzystać swoją szansę i nie pozostać w tyle. Będziemy też dyskutować o morskiej energetyce wiatrowej, postrzeganej przez pryzmat szans i zagrożeń, z uwzględnieniem regulacji na poziomie krajowym, a także w świetle łączenia sektorów jako odpowiedzi na postępujące zmiany klimatyczne. Przyjrzymy się m.in. wyzwaniom związanym z przyłączeniem morskich farm wiatrowych do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego.

Mając na uwadze proces liberalizacji rynku, warto pamiętać o bezpieczeństwie energetycznym jako kręgosłupie systemu. Trendy unijne prowadzą do określonych działań i realizacji wyznaczonych celów jednocześnie zwiększając zagrożenia w cyberprzestrzeni. Z tego względu ważnym tematem podczas konferencji będą cyberzagrożenia, na jakie narażone są spółki energetyczne, również w kontekście wyzwań dla wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego i obszaru Bałtyku, a także rosyjskich projektów energetycznych. Ponadto Pochylimy się nad zagadnieniami związanymi z zabezpieczaniem infrastruktury energetycznej z perspektywy budowania przewag w obszarze geoekonomii. Przeanalizujemy projekty energetyczne, choćby Nord Stream 2, biorąc pod uwagę zarówno ich potencjał, jak i zagrożenia, jakie oznaczają dla przyszłości rynku.

Zadbamy o jak najszersze spojrzenie omawianych zagadnień, dlatego zastanowimy się, jak transformacja energetyczna przeniknie do innych sfer, takich jak lotnictwo, transport, a także do gospodarki obiegu zamkniętego. Postaramy się także wspólnie zastanowić, gdzie w sferze energetyki można szukać źródeł przewag na szczeblu lokalnym. Nie zapomnimy oczywiście o nowych trendach technologicznych, m.in. w kontekście integracji z nowoczesnymi systemami bazującymi na fotowoltaice i energetyce jądrowej. Nie zabraknie debat poświęconych transportowi niskoemisyjnemu, jak również patronowi naszej uczelni − Ignacemu Łukasiewiczowi, którego 200. rocznicę urodzin będziemy obchodzić w przyszłym roku.

Czy współpraca z NATO i miejsce poświęcone w ramach konferencji cyberbezpieczeństwu jest sygnałem, że cyberzagrożenia są jednym z najpoważniejszych narzędzi współczesnego pola walki?

Mariusz Ruszel − Zdecydowanie tak. Dowodem tego są coraz częstsze ataki na elementy infrastruktury, również krytycznej, w różnych częściach świata. Incydenty te są coraz liczniejsze, ale również wymierzone w coraz to nowe sfery kluczowe dla gospodarki i bezpieczeństwa państw. Z tego względu na naszej konferencji będą obecni niemal wszyscy przedstawiciele spółek przesyłowych. Podmioty te, odpowiedzialne za strategiczne działania, dostrzegają wagę tej tematyki, podobnie jak przedstawiciele NATO, którzy wezmą udział w naszych debatach, aby wspólnie zastanowić się nad optymalnymi sposobami prewencji i skutecznego zabezpieczania infrastruktury krytycznej na wypadek ataków cybernetycznych. Myślę, że tematykę tą można uznać za wiodącą, gdyż oprócz kilku paneli poświęconych cyberbezpieczeństwu, będzie ona – jestem o tym przekonany − stałym wątkiem innych dyskusji i tematów pobocznych.

Polska jest dość wysoko w zestawieniu producentów wodoru, mimo że nie jest to wodór zielony. Czy jesteśmy w stanie utrzymać się w czołówce i wykorzystać ten trend jako swój atut?

Mariusz Ruszel − Rzeczywiście produkujemy sporo wodoru, ale jest to wodór szary. Biorąc pod uwagę strategię wodorową Unii Europejskiej, można zaobserwować, że nacisk będzie położony na produkcję zielonego wodoru. Aby móc włączyć się do tego wyścigu, powinniśmy pojąć skorelowane działania mające na celu zwiększenie mocy wytwórczych energii odnawialnej, która mogłaby być przeznaczona na potrzeby produkcji zielonego wodoru. Przy produkcji wodoru znaczenie ma źródło energii i cena. Pozostają też kwestie certyfikacji. Nie ma co ukrywać, że ogromną przewagę ma obecnie Republika Federalna Niemiec, która postrzega wodór jako instrument geoekonomiczny, dlatego na poziomie UE będziemy mieć do czynienia z dążeniem do budowania wspólnego rynku wodorowego, w tym potrzebnej infrastruktury. Strategie unijna i niemiecka pokazują, że gazociągi mają być docelowo wykorzystywane do przesyłu wodoru. Dzięki elektrowniom jądrowym dużą rolę ma odegrać na rynku wodoru niebieskiego Ukraina.

Świat zauważalnie zmierza w kierunku wodoru, zwłaszcza zielonego, aby wypierać paliwa kopalne, od których wiele państw wciąż jest mocno uzależnionych, przekształcając łańcuch dostaw surowców energetycznych i funkcje infrastruktury przesyłowej. Polityka klimatyczna jest naturalnym katalizatorem tego rynku. Pandemia również doprowadziła do sytuacji, w obliczu której, w długotrwałej stagnacji potrzebna jest dźwignia do rozkręcenia  gospodarki.

Warto podkreślić, że Unia Europejska zaczęła być postrzegana jako mniej konkurencyjna w omawianym zakresie niż np. Afryka, gdzie wodór jest tańszy w produkcji. Poprzez efekt skali konieczne jest w tym kontekście doprowadzenie do obniżenia kosztów wytwarzania zielonego wodoru. Machina w Europie dosyć szybko się rozkręci, ponieważ Unia nie będzie chciała być zależna od innych regionów świata. Niezwykle ważne jest, abyśmy w Polsce nie przespali tego momentu. Musimy budować rynek wodorowy z pełną świadomością swoich przewag konkurencyjnych, choćby w zakresie cybernetyki i systemów IT, które są częścią systemów energetycznych. Naszą mocną stroną jest przemysł lotniczy. Może właśnie w takich niszach powinniśmy szukać synergii z rynkiem wodoru, aby osiągnąć konkurencyjność? Mamy kompetencje również w budowie ogniw wodorowych. Te wszystkie elementy, przemyślane i uporządkowane, powinny znaleźć swoje miejsce w polskiej strategii wodorowej. Może to właściwy moment, żeby pomyśleć o magazynach budowanych pod wodór? Może w tworzeniu regulacji wodorowych warto uwzględnić nowy model obrotu gazem? Nie możemy sobie pozwolić na zaniedbania, odstępstwa od panujących trendów i luki prawne, bo przegramy ten wyścig.

dr hab. Mariusz Ruszel, prof. Politechniki Rzeszowskiej oraz prezes Instytutu Polityki Energetycznej im. I. Łukasiewicza

dr hab. Mariusz Ruszel, prof. Politechniki Rzeszowskiej oraz prezes Instytutu Polityki Energetycznej im. I. Łukasiewicza

Czy infrastruktura do przechowywania i transportu wodoru jest już osiągalna na rynku?

Mariusz Ruszel − Oczywiście. Najbardziej rozbudowane gazociągi wodorowe są w Holandii, gdzie znajdziemy najdłuższe odcinki sieci. Dobrze przygotowana infrastruktura jest też we Francji, a także w Niemczech, choćby w Hamburgu i Stuttgarcie.

Eksperci szacują, że rynek gazu będzie się dynamicznie rozwijał. Jakie kierunki obierze ten segment rynku?

Mariusz Ruszel − To prawda. Według prognoz wzrost przewidywany jest do poziomu 30 mld m3 w perspektywie 2030−2040. Przekaz płynący z analizy dokumentu jest prosty: instalacje wykorzystywane do paliw węglowych będą przekształcane na gazowe. Celem jest zejście z obecnych 78 proc. energii elektrycznej wytwarzanej z węgla kamiennego i brunatnego do 55 proc. Jednocześnie proces elektryfikacji postępuje i zapotrzebowanie na energię stale rośnie. To oznacza, że elektrownie muszą pracować pełną parą, tyle że będą zasilane innym źródłem energii. W tym kontekście wzrost zapotrzebowania na gaz w najbliższej dekadzie jest absolutnie nieunikniony.

Jakie są perspektywy przed energetyką jądrową w Polsce?

Mariusz Ruszel − Energia jądrowa jest paradygmatem stabilizacji i bezpieczeństwa energetycznego. W Polsce elektrownia jądrowa ma powstać w środkowo-północnej części kraju, a więc tam, gdzie w zasadzie nie mamy mocy wytwórczych. Główne instalacje wytwarzające energię do krajowego systemu elektroenergetycznego są usytuowane przede wszystkim na południu kraju. Z tego względu mamy ogromne straty w przesyle energii, osiągające nawet powyżej 7 proc. Jeżeli mówimy o eliminacji węgla na rzecz energii odnawialnej, która nie jest do końca kontrolowana i stabilna, to musimy mieć pewien backup. Taką bazą, która jest w stanie zapewnić państwu wzrost energii w systemie w sposób neutralny klimatycznie, jest właśnie energetyka jądrowa.

Elektrownia jądrowa kumuluje praktycznie wszystkie cele, do których dążymy, a więc strategie unijne i obostrzenia klimatyczne oraz bezpieczeństwo energetyczne. Docelowo elektrownia jądrowa ma również potencjał do produkcji wodoru. Wszystkie przesłanki zdają się jednoznacznie wskazywać, że budowa elektrowni jądrowej jest zasadna. Takie działania były już podejmowane, więc społecznie nie jest to nowe zjawisko. Wszyscy nasi sąsiedzi mają elektrownie jądrowe. To pokazuje, że nie ma się czego bać i nie należy opóźniać tego procesu. Pamiętajmy też, że technologie wykorzystywane w elektrowniach jądrowych mają zastosowanie w wielu innych gałęziach gospodarki, co stanowi wartość dodaną.

Widzi pan zielone światło dla elektrowni w Polsce?

Mariusz Ruszel − Dyskusja w przestrzeni publicznej dotycząca elektrowni była długa, teraz potrzebujemy konkretnego harmonogramu działań. Miejmy nadzieję, że przetasowania kompetencyjne doprowadzą do powstania elektrowni, zwłaszcza że sfera gazu wydaje się opanowana i można skupić uwagę na innym, równie ważnym dla energetyki obszarze. Oczywiście różne sektory produkcji energii będą ze sobą konkurować, ale przy tak rozbudowanym modelu elektryfikacji dla każdego segmentu znajdzie się miejsce na rynku. Jest przestrzeń dla wszystkich przyszłościowych sektorów – i dla energetyki jądrowej, i dla energii odnawialnej. Trzeba przy tym pamiętać, że budowa elektrowni jądrowej jest na tyle dużym projektem gospodarczym, że stwarza przedpole dla potężnej liczby nowych miejsc pracy. Z punktu widzenia rządzących fakt, że energetyka jest dźwignią dla rynku pracy, stanowi wartość nie do przecenienia i kolejny istotny argument za realizacją projektu.

Wracając do konferencji, jej program to nie tylko bogaty program merytoryczny, lecz także konkurs.

Mariusz Ruszel − To prawda. Przy okazji konferencji zostaną zaprezentowane wyniki konkursu na najbardziej innowacyjny energetycznie samorząd w Polsce. Najlepsze praktyki przedstawimy w ramach specjalnego panelu, aby motywować inne jednostki, przekonując je, że warto przeprowadzać transformację na poziomie lokalnym.

Jak duże jest zainteresowanie kandydatów na studia z kierunkami związanymi z energetyką?

Mariusz Ruszel − Na naszej uczelni, w ramach kierunku energetyka mamy różne specjalizacje na każdym szczeblu kształcenia. Widzimy zainteresowanie omawianą tematyką również na przykładzie liczby osób aplikujących na studia z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego na Wydziale Zarządzania, w którego program wpisuje się również energetyka. Nawet proponowane przez nas kierunki kształcenia pokazują, że energetyka jest szerokim zagadnieniem, które oddziałuje na wiele obszarów i może być rozpatrywana z wielu perspektyw. W tym roku uruchamiamy studia podyplomowe dotyczące cyberbezpieczeństwa zasobów informacyjnych, co również, jak wspominaliśmy, nie pozostaje bez wpływu na energetykę.

Na co najbardziej liczy organizator konferencji kilka tygodni przed terminem wydarzenia?

Mariusz Ruszel − O wysoki poziom merytoryczny jestem spokojny. Organizacyjnie też wszystko mamy raczej podopinane. Na tę chwilę liczę oczywiście na wysoką frekwencję, ale również na dobrą pogodę, bo część atrakcji przewidziana jest na zewnątrz. Na terenie przed Politechniką chcemy zaprezentować szybowiec wodorowy, zaprojektowany przez Politechnikę Rzeszowską. Jeśli warunki pozwolą, będzie można obejrzeć samolot i skorzystać z symulatora lotów. Będą też wystawione inne projekty: łazik marsjański i prototyp samochodu elektrycznego. Oprócz tego przed budynkiem przewidziane są stoiska partnerów konferencji. Jest na co czekać, dlatego trzymamy kciuki za pogodę.

Rozmawiał Mariusz Gryżewski

fot. A. Surowiec i B. Motyka

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

  • Polecane

    NO CONTENT