
W poniedziałek wyciek gazu z dwóch gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim rozpoznał myśliwiec F-16 duńskich sił powietrznych. Do wycieków doszło w jednym miejscu w gazociągu Nord Stream 2 na południowy wschód od Bornholmu oraz w dwóch miejscach gazociągu Nord Stream 1 na północny wschód od Bornholmu.
Duńskie siły zbrojne opublikowały zdjęcia świadczące o wycieku gazu łącznie w trzech miejscach z gazociągów Nord Stream I i Nord Stream II.
Najmniejsze miejsce wydobywania się gazu na powierzchnię ma średnicę 200 metrów, a największe 1 kilometr.
Do wszystkich trzech wycieków doszło w ciągu nieco ponad doby. Przy czym dwa są dosyć blisko siebie, a trzeci 70 kilometrów dalej.
Stacja pomiarowa szwedzkiej Narodowej Sieci Sejsmologicznej (SNSN) zarejestrowała w poniedziałek dwie silne podwodne eksplozje na obszarach, gdzie stwierdzono wyciek z gazociągów Nord Stream.
Jeden z wybuchów miał magnitudę 2,3 i został zarejestrowany w 30 stacjach pomiarowych w południowej Szwecji. Według naukowców pierwszy wybuch odnotowano w nocy z niedzieli na poniedziałek o godz. 2:03, a drugi w poniedziałek wieczorem o godz. 19:04.
Minsiter Energii Dani Dan Jorgensen „charakter wycieków oraz ich rozmiar wskazują, że nie mógł to być przypadek”. „Rurociągi znajdują się na głębokości 70-90 metrów, otoczone są 12 centymetrowymi warstwami ze stali i betonu”
„Były to działania celowe, w pobliżu gazociągów Nord Stream zaobserwowano wybuchy i doszło do wycieków„ – oświadczyła premier Danii Mette Frederiksen.
Pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP napisał we wtorek na Twitterze, że rosyjska propaganda natychmiast po eksplozjach zaczęła promować insynuacje wobec Polski, Ukrainy i USA, oskarżając Zachód o agresję wobec Nord Stream 1 i Nord Stream 2.
Co warte podkreślenia, oba gazociągi nie dostarczały gazu do Unii Europejskiej. Nord Stream 2 nie został otwarty, Nord Stream 1 od tygodni nie przesyłał gazu – Rosja tłumaczyła to awarią elementów gazociągu i licznymi konserwacjami przed sezonem grzewczym. Gaz w gazociągach był, ale nimi nie płynął. Oznacza to, że wycieki w żaden sposób nie zmieniają bilansu gazowego Europy względem poniedziałku.
Europejski rynek gazu w reakcji na kolejne odcięcie możliwych dostaw z Rosji, zareagował prawie 20% podwyżką na giełdzie. Świadomość, że usterka nie zostanie szybko naprawiona, co jest bardzo prawdopodobne z uwagi na brak odpowiedniej technologii po stronie rosyjskiego operatora spowoduje dalsze wzrosty cen błękitnego paliwa.
Dominik Michalik
Źródło: PAP
Tagi: awaria, gaz, Morze Bałtyckie, Nord Stream 2, wybuch
Dodaj komentarz