
Plac przed halą firmy Sztyrlic przy ulicy Metalurgicznej w Lublinie nie jest miejscem, w którym na co dzień gromadzi się tłum obserwatorów. To zaplecze firmy zajmującej się ciężkim ratownictwem drogowym – miejsce pracy, nie wystawowe. Trzeciego września jest jednak inaczej. Kilkanaście osób stoi w bezpiecznej odległości od czteroosiowego pojazdu, który właśnie zaczyna rozkładać ramię żurawia. Telefony idą w górę, ktoś robi zdjęcia z dwóch stron jednocześnie.
Maszyna, która przyciąga uwagę, to FASSI F2150RA.2.26 zamontowany na podwoziu MAN TGS 41.520 8×8 BB CH – jeden z największych nowych żurawi HDS tej marki, jakie trafiły na polski rynek. Prezentację zorganizowała firma HEWEA, wyłączny importer żurawi FASSI w Polsce, a pierwszym odbiorcą zestawu jest właśnie Sztyrlic.
Kto choć raz widział typowy żuraw przeładunkowy montowany na skrzyni ciężarówki, ten wie, czego się spodziewać – kompaktowej konstrukcji do rozładunku palet czy materiałów budowlanych. FASSI F2150RA.2.26 od pierwszego rzutu oka odstaje od tego schematu. Wysięgnik składa się w układzie trójkątnym, a samo podwozie – czteroosiowe, z napędem 8×8 – sprawia wrażenie pojazdu przygotowanego raczej do pracy w trudnym terenie niż do stania na parkingu bazy.
Liczby potwierdzają to wrażenie. Zestaw oferuje udźwig do 30 ton w bezpośrednim sąsiedztwie pojazdu oraz ponad 9 ton przy wysięgu sięgającym 15 metrów. To parametry, które do niedawna kojarzyły się wyłącznie z klasycznymi dźwigami samojezdnymi, nie z żurawiem HDS.
Firma Sztyrlic zajmuje się ciężkim ratownictwem drogowym – usuwaniem skutków poważnych wypadków, w których trzeba podnieść lub przemieścić duże, ciężkie pojazdy. To branża, w której liczy się nie tylko siła sprzętu, ale przede wszystkim czas: ile minut mija od zgłoszenia zdarzenia do chwili, gdy ekipa faktycznie zaczyna pracować na miejscu.
Przedstawiciele firmy, pytani o decyzję zakupową, nie kryją entuzjazmu wobec nowego nabytku:
„Im szybciej możliwe jest usunięcie skutków wypadku i przywrócenie przejezdności drogi, tym większa efektywność działania oraz wyższy poziom świadczonych usług. FASSI F2150RA.2.26 podnosi tę efektywność na zupełnie nowy poziom” – mówią przedstawiciele firmy Sztyrlic.
Podczas prezentacji udaje się zamienić kilka słów z Remigiuszem Zabolskim, Dyrektorem Wsparcia Sprzedaży i Marketingu firmy HEWEA. Pytany o to, co właściwie odróżnia ten zestaw od innych żurawi HDS dostępnych na rynku, wskazuje przede wszystkim na kwestię czasu reakcji.
„W przypadku poważnych zdarzeń drogowych może mieć to bezpośrednie znaczenie dla czasu potrzebnego na usunięcie skutków wypadku, ale przede wszystkim czas jest bardzo ważny przy ratowaniu ludzi, którzy znajdują się pod pojazdem” – mówi Zabolski. „Zestaw jest przeznaczony do podnoszenia ciężkich pojazdów i elementów infrastruktury, a także do operacji wymagających precyzyjnego przemieszczania ładunków na znacznej odległości od pojazdu”.
Klasyczny dźwig samojezdny, mimo imponujących parametrów, wymaga transportu i montażu balastu przed rozpoczęciem pracy. FASSI F2150RA.2.26 dociera na miejsce jako jedna, kompletna jednostka – bez dodatkowego zaplecza logistycznego związanego z obciążnikami.
Jednym z elementów konstrukcji, o których rozmawiają między sobą obecni na prezentacji przedstawiciele branży, jest sposób składania wysięgnika. Trójkątna geometria pozwala efektywniej wykorzystać przestrzeń wokół pojazdu – co w praktyce oznacza możliwość pracy na zawężonych pasach ruchu, w gęstej zabudowie miejskiej czy w innych lokalizacjach, gdzie miejsca na rozstawienie ciężkiego sprzętu jest niewiele.
Do tego dochodzi wysokość całego pojazdu po złożeniu żurawia – zaledwie 3,8 metra, co pozwala na swobodny przejazd pod większością wiaduktów w miastach.
„To właśnie połączenie dużych możliwości podnoszenia i konstrukcji przystosowanej do pracy w ograniczonej przestrzeni będzie jednym z elementów, które można było ocenić podczas wrześniowej prezentacji” – zauważa Zabolski.
Ciekawym momentem prezentacji jest demonstracja systemu automatycznego składania i rozkładania żurawia. Operator, posługując się jedną manetką, pozwala komputerowi pokładowemu sprowadzić konstrukcję do wcześniej zaprogramowanej pozycji – roboczej lub transportowej. Cała procedura przebiega sprawnie, bez serii ręcznych czynności, które w klasycznych żurawiach HDS wymagają doświadczenia operatora.
„Takie rozwiązanie upraszcza procedurę przygotowania żurawia HDS i ogranicza liczbę czynności wykonywanych przez operatora. Automatyzacja ma również ograniczać ryzyko błędów związanych z nieprawidłowym wykonaniem poszczególnych etapów składania i rozkładania konstrukcji” – wyjaśnia przedstawiciel HEWEA.

Przy takim udźwigu stabilność zestawu nie jest kwestią drugorzędną. FASSI F2150RA.2.26 wyposażono w cztery boczne nogi podporowe oraz dodatkowe podpory z przodu i z tyłu pojazdu, co pozwala na pracę w pełnym zakresie 360 stopni.
Zastosowanie przednich podpór wymagało wzmocnienia przedniej części ramy podwozia MAN – prace te wykonano w specjalnie do tego przeznaczonym Centrum Modyfikacji na terenie fabryki MAN Trucks w Niepołomicach, już po opuszczeniu przez podwozie standardowej linii produkcyjnej.
Samo podwozie, MAN TGS 41.520 8×8 BB CH, również wyprodukowane w Niepołomicach, to osobny rozdział tej historii. Napęd zapewnia silnik D26 o pojemności 12,4 litra, generujący 520 KM i 2650 Nm momentu obrotowego. Współpracuje on ze zautomatyzowaną 12-biegową skrzynią MAN TipMatic 12.28 OD oraz skrzynią rozdzielczą MAN G253 z dwoma zakresami prędkości i biegiem neutralnym.
Wszystkie mosty wyposażono w przekładnie planetarne i blokady mechanizmów różnicowych, a elektronicznym zarządzaniem przekładnią rozdzielczą i blokadami zajmuje się system VSM. Kierowca ma do dyspozycji dwa dedykowane programy pracy skrzyni biegów: MAN TipMatic Offroad do jazdy w terenie oraz Efficiency, przeznaczony do bardziej ekonomicznej jazdy po drogach utwardzonych. Do tego dochodzą tryb manewrowy, funkcja „rozkołysanie” oraz wzmocnione sprzęgło.
Integrację całego systemu – od podwójnej przystawki odbioru mocy PTO NTX/10c i NTX/10b, zasilającej pompy hydrauliczne żurawia, po interfejs Application Fit umożliwiający zdalną parametryzację funkcji pojazdu bez wizyty w serwisie MAN – nadzorowała firma HEWEA. To właśnie ona koordynowała zabudowę, dostawy, programowanie i wymagane badania, w tym integrację ramy pośredniej FASSI z podwoziem MAN oraz balastowanie i montaż żurawia.
W rozmowach kuluarowych pojawia się temat, który wykracza poza samo ratownictwo drogowe. Napęd 8×8 oraz parametry żurawia predysponują zestaw również do pracy w sektorze energetycznym – przy rozładunku i montażu stacji transformatorowych oraz transformatorów o masie przekraczającej 9 ton, często w terenie nieutwardzonym lub grząskim, gdzie klasyczny sprzęt dźwigowy miałby problem z dojazdem.
Prezentacja kończy się bez fanfar – demontaż stanowiska, pożegnania, powrót do codziennej pracy. Dla firmy Sztyrlic to jednak dopiero początek eksploatacji nowego zestawu, a prawdziwy test jego możliwości odbędzie się nie na pokazowym placu, lecz podczas realnych interwencji na drogach.
Dla samej firmy HEWEA, z 38-letnim doświadczeniem w branży pojazdów specjalnych i statusem wyłącznego importera żurawi FASSI w Polsce, wrześniowa prezentacja w Lublinie to kolejny krok w rozbudowie oferty ciężkich żurawi HDS na polskim rynku – segmentu, w którym, jak pokazuje przykład FASSI F2150RA.2.26, granice między klasycznym żurawiem przeładunkowym a dźwigiem samojezdnym zaczynają się zacierać.
Tagi: bezpieczeństwo, motoryzacja
Dodaj komentarz