Menu
Wodór z węgla brunatnego

Wodór z węgla brunatnego – japońska inwestycja w Australii

Nowatorską metodę pozyskiwania wodoru rozwija japońska firma Kawasaki’s Hydrogen Engineering Australia, australijski oddział znanego koncernu z Kraju Kwitnącej Wiśni. W ramach projektu Hydrogen Energy Supply Chain Japończycy postanowili pozyskiwać wodór z węgla brunatnego. Warta prawie 400 mln USD inwestycja ma udowodnić, że technologia jest opłacalna i może służyć do produkcji paliwa na skalę przemysłową.

Skroplony wodór ma być transportowany w podobny sposób jak gaz ziemny. Umożliwi to powstanie pierwszego na świecie łańcucha dostaw paliwa. Wytwórnie zlokalizowano w Australijskim stanie Victoria, gdzie powstał zakład demonstracyjny produkujący 70 kg gazu dziennie.

Wodór z węgla brunatnego pozyskiwany jest dzięki reakcji węgla z tlenem i parą wodną odbywającej się w wysokiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem. Niestety, ubocznym produktem reakcji jest dwutlenek węgla i inne gzy. Japończycy znaleźli jednak sposób na pozbycie się CO2, będzie on składowany pod dnem morskim. Mimo konieczności wprowadzenia specjalnej technologii pozbywania się CO2, wodór węgla brunatnego ma być o połowę tańszy od stosowanego obecnie tzw. zielonego wodoru.

Rząd Australii liczy, że wprowadzenie nowej technologii zwiększy eksport z tego kraju o 2 mld USD i uczyni go światowym liderem w produkcji wodoru. Już teraz Australia jest liderem produkcji LNG.

Na terenie, gdzie wdrażana została japońska technologia znajduje się jedna czwarta znanych światowych zasobów węgla brunatnego. Węgiel brunatny posiada jednak niską wartość opałową. Dotychczas używano go w elektrowniach na terenie stanu Victoria, część z nich została niedawno zlikwidowana. Dzięki nowej technologii tamtejszy węgiel brunatny posłuży do tworzenia ekologicznego paliwa. Japończycy podkreślają, że jest on wyjątkowo tanim surowcem.

Czy wodór z węgla brunatnego jest ekologiczny?

Nie wszyscy jednak zgadzają się z twierdzeniem, że wodór z węgla brunatnego jest paliwem ekologicznym. Zdaniem części ekologów lepiej jest pozyskiwać gaz z odnawialnych źródeł energii. Jedną z metod bezemisyjnego pozyskiwania wodoru jest elektroliza z użyciem energii elektrycznej pochodzącej z elektrowni wykorzystujących panele słoneczne i turbiny wiatrowe. Użycie jednocześnie obu źródeł energii elektrycznej zmniejsza zależność produkcji od zmian pogody.

Zdaniem części organizacji ekologicznych budowa instalacji stanowi stratę pieniędzy. Ekolodzy twierdzą, że w następnych latach rozwinięte zostaną metody pozyskiwania wodoru z użyciem energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych i japoński pomysł stanie się przestarzały.

Głównym odbiorcą wodoru będzie Japonia, która realizuje program ograniczenia emisji CO2, tak by osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 roku. Kraj ten jest obecnie piątym co do wielkości konsumentem energii na świecie. Wodór z węgla brunatnego dzięki swej cenie znacznie obniży koszty pozyskiwania ekologicznej energii. Instalacja w Australii ma pozyskiwać 3 tony wodoru z 160 ton węgla.

Pierwszy ładunek miał trafić do Japonii już na początku 2021 roku. Jednak ze względu na pandemię przełożono dostawę o kilka miesięcy. Eksperci przewidują, że do roku 2050 zapotrzebowanie na wodór w Japonii wzrośnie dziesięciokrotnie i wyniesie 20 mln ton rocznie.

Wodór z węgla brunatnego będzie transportowany do portów, gdzie zostanie skroplony i wysyłany do odbiorców specjalnym tankowcem.

Poszukiwanie alternatywnych źródeł energii zwiększyło zainteresowanie wodorem. Instalacja ogniw paliwowych w samochodach umożliwiła wykorzystanie na szerszą skalę gazu w motoryzacji. Samochód napędzany wodorem emituje głównie parę wodną. Obecnie trwają intensywne badania nad tanimi i ekologicznymi metodami pozyskiwania gazu.

Najpopularniejsze metody pozyskiwania wodoru ciągle jeszcze wymagają użycia dużej ilości energii pochodzącej często ze spalania paliw kopalnych. Rozwijane są jednak metody bardziej ekologiczne, obok elektrolizy z użyciem OZE obiecująca jest metoda biologiczna, dzięki której uzyskuje się gaz z odpadów komunalnych i rolnych.

Wojciech Ostrowski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

  • Polecane

    NO CONTENT